A może zamiast tratować sie przy wyjsciu bo kurs spada warto sie chwile zatrzymac i zastanowic co sie wlasciwie zlego wydarzylo w Społce, czy jej przyszlosc jest zagrożona? Czy skoro kupiles akcje Spolki czy to Boruty czy innej to czy miales na celu tygodniowy wzrost i szybka realizacje zyskow czy dluzsza inwestycje? A jesli chciales kupic na dluzej to czy nie lepiej wylaczyc teraz notowania i spokojnie poczekac? A moze jesli wierzysz w Spolke to obecna lub jeszcze nizsza cene nie należałoby potraktowac nawet nie jako moment na usrednienie, ale swietny moment na poszerzenie pozycji w akcje "dobrej" Spolki? Ot, takie mam przemyslenia, ktore mozna odniesc do wszystkich Spolek z dobrymi perspektywami na przyszlosc, w terminie dluzszym niz jeden sezon/miesiac/tydzien. Wojna nie wybuchla, grzybow atomowych tez nie widac, Swiat sie nie konczy. Pozdrawiam cierpliwych inwestorow ktorzy wierza w swoje Spolki