... cokolwiek odzyskają. Kurs nie bez powodu spadł do poziomów, do jakich spadł, a Peixin nie bez powodu zachował się tak, jak się zachował. Zrobił to, bo mógł, bo był na 100% pewien swojej bezkarności. Gdyby rynek nie dyskontował wszystkiego (albo prawie wszystkiego), nieważne z jakim wyprzedzeniem bądź opóźnieniem, to ta gra po prostu nie miałaby sensu. Każdy głupi mógłby zarabiać po prostu kupując przecenione akcje.