Co do wiatraków to może powiem to od 2giej strony. Będąc właścicielem ziemskim niedaleko mającego powstać wiatraka, wyrażam sprzeciwy i protestuję i nawet widzę jak gminy łamią prawo aby zachęcić inwestorów do inwestycji w wiatraki. Niestety poza gminami są jeszcze mieszkańcy, którzy tak jak ja, nie zgadzają się na przepuszczenie przez własne grunty kabli albo pozwolić na przejazdy maszyn ciężkich na czas budowy albo składowania materiałów, itp. Ponadto pomimo, że wiatraki takich jak ja chcą przekupić wyższą ceną to pomimo tych dobrych cen nie zamierzamy ustępować. Znam wiele przypadków, gdzie właściciele ziemscy sądzą się z gminami i starostwami o wydanie zezwoleń lub zmiany w planach zagospodarowania bez uprzednich uzgodnień z właścicielami ziemskimi. Znam nawet takich, którzy siedzą cicho do momentu uruchomienia wiatraka aby później skarżyć inwestora i gminę o działanie na szkodę właścicieli gruntów. Moim zdaniem sprawa jest dość "ryzykowna" bo właściciele ziemscy mają sporo racji a są całkowicie ignorowani przez urzędników i inwestora, co napewno w przyszłości może odbić się czkawką na tej inwestycji :)