lub nie dopuszczamy takij myśli, że prezes zabrał
spółkę ze sobą.Był czas na restrukturyzację,na oddłużenie,
to zarząd zajmował się nabijaniem akconariuszy w btelkę.
Sami podbijali ceny akcji, kupując po 200k,krzyczeli:będzie
dobrze a w tym czasie wywalili wszystko, zanm matacwa
z raportami wyszły na jaw. Nawet nie mam do siebie pretensji
,że zapakowałem w śmierdzące akcje kupe grosza.
Jak dobrze pójdzie to otworzy się toto jednym groszem w marcu,
ale nie jestem przekonany. Czym mieli by handlować?-nadzieją?