Prezes mówił po wtopie z pieskiem, że on tego tak nie zostawi, nie odpuści tematu i będzie pracował żeby było lepiej. Ja natomiast myślę, że prezes jest tylko graczem giełdowym. Potrzebował kasy, którą zdobył dzięki wejściu na giełdę i swojego szczęścia będzie szukał w obracaniu kasą, pozyskaną w ten sposób, a nie w rzetelnej i żmudnej pracy, zmierzającej do podźwignięcia spółki z upadku. Nie będzie długiego marszu i stopniowego rozwijania firmy, bo tu i teraz jest kasa z IPO na inwestowanie w akcję innych spółek z GPW, takich, które są dobrze zarządzane, dają nadzieję zarobku. Longterm Games moim zdaniem do takich spółek nigdy nie będzie należało. Sądzę, że - jak to ktoś już pisał na tym forum - po dalszych spadkach prezes przeznaczy część kasy na wykupienie akcji i ściągnie spółkę z giełdy kiedy kapitalizacja będzie szorowała po dnie. Wtedy usłyszymy coś w stylu: sorry, nie wyszło ale zachowałem się uczciwie wobec inwestorów, robiąc delisting spółki, która najwyraźniej nie spełniła waszych oczekiwań...