trzeba sie JzG pozbyc ze spolki, niech sie wyprzeda z papieru, chce uwalic kurs i odkupic taniej? Nie kupie nic od niego teraz ani nie sprzedam mu akcji pozniej taniej.
niech nikt nie pozwoli mu odkupic tego co spuscil/ spusci w rynek, zagral ostro, ale jak dobrze licze to zostalo mu moze 100-150 tys akcji, zagrac moze jeszcze na 50k (chyba, ze odkupuje co zrzuca) wiec tym razem patrzac na coraz dojzalszy akcjonariat nie uda mu sie daleko zjechac, chyba ze zdecyduje sie calkiem zejsc z papieru, ale tego nie zrobi, bo wie ze spolka bedzie niebawem latala po kilka zlotych.
Myslec trzeba samemu i nie wpychac kasy w portfel takiego spekulanta, gdyby nie JzG kurs latalby juz pewnie w okolicach zlotowki jak nie lepiej, a jeszcze sie chwali, ze to on sie spolka 'opiekuje'
chcecie zarobic - nie sprzedawajcie akcji i jesli macie sporo papieru to tez nie kupujcie, niech sobie steruje kursem na zerowych obrotach (moze takich generowanych przez siebie), sam ze soba handlujac nie zarobi ani grosza a prowizje zjedza ten jego dmuchany (poduszkowy) biznes :)))
pozdro