Giełda jest dla cierpliwych.
Spadki kursu są naturalne - nie należy sie nimi przejmować, jeśli spółka ma perspektywy rozwoju, a w przypadku SCPFL są one znakomite. Oczywiście nigdy nie wiadomo niczego na pewno, ale wydaje się, że kolejna sprzedaż za kasę przynajmniej taką jak PCR, a przypuszczalnie znacznie większą, jest tylko kwestią czasu. Giełda jest dla cierpliwych.
Jeśli wierzysz w spółkę, to warto poczekać 6,12, 24, a może i 36 miesięcy, żeby zobaczyć wzrost kursu o 100-200, może więcej procent. To więcej niż inflacja i więcej niż uda Wam się zarobić na day tradingu (na nim na 90% stracicie), czy próbie znalezienia swojej perełki.
Spadki kursu są normalne - o 10, 20, czy nawet 50%, ale to bez znaczenia (oczywiście jeśli wierzysz w spółkę, lepiej kupić akcje w dołku, ale nikt nie wie, gdzie on jest), jeśli są perspektywy.
Ja wierze, że są i za dywidendę dokupię, bo wg mnie jest tanio. Mam średnią 195 PLN, więc obecnie dywidenda to prawie cały mój zysk (nieco mniej, bo kurs spada), ale i tak dokupię. uważam, że jest tanio.