Ależ tu stado nawiedzonych dzieciaków z kieszonkowym, które inwestują w kupno 200 akcji. Nic od Was nie zależy, ani od śmiesznych naganiaczy na wzrosty do 10 zł, ani od wyklinających spółkę od Petroli czy innych. Wszystko zależy od inżynierów, którzy pracują na urządzeniami (technologią). Jak im się uda będzie rakieta, jak nie - będzie dno. A czy umowa zostanie podpisana dziś (wczoraj), czy za rok, to nie ma znaczenia.