Ja rozumiem, że celem trolla jest przekonać jak najwięcej ludzi do sprzedania akcji, aby troll mógł potem kupić jak najtaniej. Pomijam już kwestie, że ta metoda najprawdopodobniej nie działa. Ale nie prościej jest się po prostu nauczyć dobrze inwestować? Gdyby trolle poświęcały tyle czasu na naukę i analizę, co na próbę siania paniki na forum, to może zaczęliby w końcu zarabiać? Skąd wiem, że nie zarabiają? No bo tracą tyle czasu pisząc masę postów jak to spółka zaraz nie pójdzie na dno. Przecież gdyby zarabiali, to czy chciałoby im się spamować tyle tych troll-postów? Przecież są ludzie, którzy potrafią pisać dziennie z 50 postów o tym, że spółka zaraz pójdzie na dno. No to taka rada z mojej strony, nauczcie się inwestować, przeczytajcie książkę, zróbcie jakąś analizę, a nawet pomedytujcie z tym chwilę, efekt będzie niesamowity, bowiem istnieje szansa, że zaczniecie w końcu zarabiać.