Członkowie zarządu zwijają żagle. No to musi być sytuacja nieciekawa. Nie chcą brać odpowiedzialności za to co się wydarzy. MNI też zaczyna szorować po dnie. Najwięksi optymiści trzymają się już tylko jednej nadzieji - skup akcji. Ale jak oni sobie wyobrażają w tych okolicznościach skup akcji, gdy spółka w 100% zależna od MIT PROSI o umorzenie wierzytelności? Skoro mają na skup, to mają na zobowiązania. Gdyby teraz rozpoczęli skup, adwokaci wierzycieli by rozszarpali MIT. W jednej kwestii jestem pewien, że z programu naprawczego jedno zostanie zrealizowane - split (resplit :)), wszak do jakiegoś działania są zmuszeni i tylko, lub aż tyle zrobią. ŚMIERDZI CORAZ BARDZIEJ! Jak dobrz na to patrzeć z daleka, żal tylko tych co potracili i potracą kasę na tej spółce. A pretensje proszę kierować nie do nas na forum, tylko do miernot z Zarządu i samego Prezesa MIT, wszak to oni doporowadzili do tej sytuacji.