5 grudnia WZ. I scalenie, czyli praktycznie miesiąc z głowy po wystąpieniu do GPW o zawieszenie notowań/wyznaczenie dnia referencyjnego/scalenie/wznowienie notowań scalonych papierów. Czyli handelek jeszcze ok. 1-2 tygodni, później dłuuuga pauza.
Podajcie przykład, gdzie po scaleniu cena akcji rosła? :)
I obiektywnie. Szczególnie do wszelkiej maści krzykaczy zaklinających rzeczywistość :)
Dziwne jest tu pogrywanie, bo faktycznie spekulacyjnie mogłoby to fruwać, a tak nie jest. Szczególnie na groszakach. Astoria wyszła z prawie 4,8 mln akcji. Dodatkowo prawie 11 mln z 8 umów c/prawnych od Vainavi w rynku + stary ff, także dobre 20 baniek akcji, którymi handlujecie :)
I nie zastanawia Was jeszcze jedno? Przecież GEMm to tak naprawdę WDM, czyli Astoria, która dopiero co wywalała akcje na rynku po 6-5-4 grosze. Czyli mamy cały czas TO samo towarzystwo, które nie ma kasy nawet na podbicie kursu. I nie piszcie o wycenie GEMm na poziomie kilkudziesięciu mln, bo księgowo stoją na 3 bańkach i mają same straty. FF tam żaden, to i mogą ustawić sobie cenę, a handlu tam nie ma. Każdy to widzi.
Najgorsze, co może być poza realną stratą, to kiszenie ogóra na długie miesiące. I oby tylko miesiące.
Kiepsko jest to rozgrywane. Spekulacyjnie kiepsko. A reszta (dodruk, papierowe zyski, brak cash flow itd) to fakty, o których było już pisane.