Nie wiem co robić, tak się mieli, jakby ku upadkowi, mam 1000 akcji kupione po 72 pln, czy mam disiaj sprzedać po 62 i taniej odkupie? Prosze tylko mądrych i świadomych inwestorów o odpowiedź. Co mam robić? Kasa miała być na mieszkanie i myslalem, ze szybko zarobie z pare tysiakow wiece i zonie sie pochwale, a dzisiaj musze z tym zyć. Nie wiem co robić i co dzisiaj zonie na trzecią rocznice slubu powiedziec. Sprzedac po 40 pln i przelknac sline? Strata 10 tys pln, jakos to odrobie, ale czy warto. Prosze o radę. PLS. Jestem wdzięczny za każde dobre slowo. Nie wiem jak z tym żyć. Wszyscy mówili, ze urosnie i bede mial extra kilka tysiakow, a tu taki klops. Przeciez ta branza miala sie rozwijac, a nie zwijac. kurna chata... mam lzy w oczach jak to pisze. Co ja mam zrobić?