Znacie ten moment jak przechodzicie Pont d'lena i jakiś murzyn zachęca do gry w kubki bo własnie inny murzyn wygrał żółty papierek euro, albo jesteście w medinie Tangeru i na ulicy starzec prezentuje kapcie z koziej skóry jedyne które ma po bardzo atrakcyjnej cenie czy też na Plaza de San Paco de Asis i kolorowo ubrana tęga baba chce wam sprzedać precelki domowej roboty, a Wy jesteście na wakacjach i rozluźnieni się zatrzymujecie i nagle obok was pojawia się tłum nieznajomych zainteresowanych a tak naprawdę doliniarzy, którzy jak sępy czekają tylko żeby was obskubać do żywej kości z hajsu? :) No to własnie taka sytuacja jest na tym forum i na tej spółce, miłego weekendu