Jesteśmy na dobrej drodze do wybicia. Spółka fundamentalnie i technicznie wygląda na łakomy kąsek, ale żeby nie było tak różowo trzeba nadmienić, że schody do wzrostu są. No bo skoro taki miodek ta spółka to czemu jeszcze nie wybiła ? Zyski są, i to nie małe, prognozy dobre, technicznie spółka wyprzedana i spadać za bardzo nie ma gdzie ( min. cena 20,80 zl ) także wygląda dobrze. Niestety kurs stoi w miejscu. Ja bym tu za przyczynę obstawiał niski free float 28 %. Widać, że podczas sesji transakcji z arkusza zleceń jest mało a obrót galanty. Z arkusza idzie kilka zleceń i nagle jak po diable spod ziemii zlecenia po kilknaście tyś - pozagiełdowe transakcje. Takimi raczej rynku się nie rozbuja. Potrzebny jest popyt drobniejszych ciułaczy, którzy pociągną z arkusza. A tych jest na lekarstwo bo nie dość, że mały free float to jeszcze reszta papierów też mało rozdrobniona i co rusz jakiś mega pakiet idzie bokiem po cenie rynkowej. Dobrym argumenetem za trzymaniem mercora jest dywidenda, skoro spółka ładnie zarabia i cena niska to podział zysku byłby na miejscu, ale niestety dywidendy nie będzie. Zostaje cierpliwie czekać na wybicie które prędzej czy później nadejdzie - oby prędzej wyniki za I pórocze 31.08.2009r ale myślę, że przed wynikami zobaczymy wzrosty.