Wariant A Powiedzmy że pójdziemy za namową i nie odpowiemy na skup. W mojej ocenie Walne będzie gdzieś we wrześniu. Osiągamy sukces, spółka nie schodzi z giełdy. Moje pieniądze są notowane dalej na giełdzie. Ale muszę dalej nie sprzedawać akcji i czekać! Aby ten wariant obrócił się w pozytyw dla mnie, moje akcje muszą się zamienić w kasę (bo ja już nie chcę być akcjonariuszem tej spółki!),Mijają kolejne miesiące, a Pan Andrzejewski nie działa za darmo. Batalie w sądzie mogą trwać latami. Próbowałem się już pozbyć kiedyś akcji, ale mój doradca inwestycyjny mi odradził ze względu na możliwe zaniżenie kursu. Więc musimy liczyć że wzywający zaproponuje nam lepszą cenę. To jedyny scenariusz i od tego zależy nasz sukces! Czy może ktoś się w naszym imieniu zacząć dogadywać teraz aby zbadać nastawienie? Ja nie mogę czekać latami!Wariant B. Pokazujemy gest Andrzejewskiego/Kozakiewicza. W międzyczasie spółka pokazuje raport za H1. Jak myślicie, jakie tam będą wyniki? Ważność wezwania upływa. Sztucznie podwyższony kurs przez wzywającego nie ma już kotwicy i spada do 2,20 Nikt nie sprzedaje. Ja dalej jestem bez kasy a na dodatek mój majątek wyparował w 30% bo nie sprzedałem. Muszę składać się na Andrzejewskiego/Kozakiewicza/Prawników. Nic nie mogę zrobić a przeciwnik rozpoczyna już bez skrupułów wojnę ze mną/moimi pieniędzmi a widać od dawna na co go stać. Mijają kolejne miesiące, raport Q3, H2, Odpisy, straty, inwestycje w reklamę nic nie dającą, i zobaczę zero na koniec. Obawiam się że za rok może być skup za 2 zł.