Zdecydowałem się to opisać - ku przestrodze. Kupiłem akcje Indaty po 87 groszy pod wpływem Halskiego i tego drugiego.
Gładko naganiali a ja miałem wolną gotówkę. Nie ustawiłem Stop Lossa, bo nawet nie wiedziałem co to jest.
Po utracie 70 % pieniędzy jest mi już wszystko jedno, sprzedam w piątek PKC i przynajmniej się zabawię z chłopakami na osiedlu.
Wiem, to moja wina, zawsze byłem frajerem, ale może moje życie w końcu się zmieni dzięki pozbyciu się tego balastu.