Mobilizacja realnie to jest zagrożenie powrotu działań wojennych do obwodów Charkowskiego i Kijowskiego.
Zmobilizowani nie staną się operatorami techniki wojskowej (altyleria/rakiety/bsp) staną się materiałem do rozpoznania walką.
Posłużą do odkrycia pozycji przeciwnika.
Nie przyniosą przełomu na froncie.
Czy przecena jest uzasadniona?
Dowiemy się jak Ci nastolatkowie pojawia się na froncie czyli za trzy miesiące. Do tego czasu Rosja wywrze presję dyplomatyczną na rozmowy *pokojowe*