sytuacja na spółce wygląda tak:
bezsprzecznie ktoś spłaca zobowiązania spółki i nie ma ochoty się ujawniać.
IMO jest to osoba związana z p. Małachwiejem, jego słup lub on sam- już poprze WIN rządzi spółką. zaklinanie rzeczywistości gadką ćwoków że to ściema nic nie zmieni.
p. Małachwiej jest głównym akcjonariuszem lst capital a przez tą spółkę kolejnych lzmo i inpoint. zobaczcie sobie kurs tych spółek i zobaczcie co tu się może jeszcze wydarzyć.
nie mam też wątpliwości że inwestor chce zarobić na tej inwestycji.
zakładając że wywala "darmowe" akcje i tak nie wsadza tych pieniędzy do własnej kieszeni tylko spłaca nimi długi.według mnie obecny kurs nie jest więc wcale atrakcyjny do wysypywania.
pzdr