Szanowny panie prezesie bydgoskiej spółki gamingowej!
Z wielkim przejęciem śledzę dramat rozgrywający się na naszych oczach, w związku z szokującą odmową finansowania. Te środki z NCBiR się wam po prostu należą, o czym mój poprzednik zdaje się zapomniał. Jest czymś nie do pomyślenia, żeby spółka gamingowa była skazana na zarabianie poprzez tworzenie gier mobilnych w krwiożerczym systemie kapitalistycznym, gdzie bogactwo, sukces oraz prestiż uzależnione są od ciężkiej pracy, kreatywności i talentu. Jako państwo prawdziwie opiekuńcze dbamy o tych najsłabszych, tych którzy kochają swoją pracę i wykonują ją uparcie pomimo braku plonów.
Obiecuję panu, że bezzwłocznie rozpatrzymy pańską apelację. W obliczu III wojny światowej, młodzi ludzie potrzebują gier o tematyce bokserskiej, gdyż tego typu rozrywka pozytywnie nastraja naszych młodzików do walki z wrogiem.
Dziękuję za komplementy jakimi mnie pan szczodrze raczył obdarzyć. Bardzo wielką radość sprawiły mi również insynuacje na temat niekompetencji mego poprzednika.
Pozdrawiam i życzę sukcesów w pozyskiwaniu środków publicznych, na które w moim uznaniu w pełni zasługujecie.
Z poważaniem
Minister ds. Darmowych Aktywów Unijnych