Bank MILLENIUM robi sobie jaja z klientów, miałem kartę kredytową bo właśnie wczoraj ją oddałem. Byłem bardzo zadowolony do czasu gdy......... dowiedziałem się, że kretyni zmienili zasady spłaty. Podobno wysłali jakiś list w którym było ponoć napisane o zmianie do umowy dotyczącej opłat przy wpłacie gotówki do banku (NIE BYŁ POLECONY). A kwota, no cóż "TYLKO" 15 PLN. Można, się było ponoć nie zgodzić rezygnując z karty we wcześniejszym terminie. Więc w imię zasad, bo bardzo nie lubię jak się mnie w konia robi ZREZYGNOWAŁEM. Spłaciłem na poczcie wskazaną kwotę przez pracownika banku, dodatkowo pytałem pani z Millenium czy na pewno to wystarczy i czy czasem kwota się nie zmieni (np. odsetki itp.). Przychodzę następnego dnia z dowodem wpłaty z poczty bo czemu nie i okazuje się, że jest PROBLEM Z 17 GROSZAMI które narosły. Pani w banku proponuje mi spłatę 17 GROSZY I OPŁATĘ OD NICH 15 PLN (zapłaciłbym na poczie o 1 PLN więcej żeby już nie marnować czasu na ten chory bank). Gorąco nie polecam tego banku. Brak kompetencji. Oczywiście kartę zastrzegłem i oddałem, została przecięta nożyczkami i co się dowiaduję: ŻE CENTRALA NIE ROZWIĄŻE UMOWY BO WISI 17 GROSZY. Zasady są zasadami, istnieje konkurencja i jak to zwykle mówią złapiemy Cię, a potem nie wypuścimy. Ja złożę pismo do UOKiK-u w tej sprawie! To nie może tak dalej być, że banki grają na nosie ludziom i wydaje im się, że mogą robić co chcą. Podsumowanie BANK MILLENIUM NIE TRZYMA SIĘ ZASAD umowa powinna być zmieniona listem poleconym na który Bank Millenium NIE STAĆ, za to o te 17 groszy nie chcą rozwiązać umowy. Krótko mówiąc GNOJE, BYDLAKI ITP. ITD. Mam nadzieję, że przeczyta to ktoś z tego p......... Banku. Sławek