MIEDZI COPPER MA OFERTĘ DLA KGHM
Kanadyjska spółka wydobywcza ma nadzieję, że nowy zarząd KGHM usiądzie z nią do stołu i porozmawia o joint venture lub nawet przejęciu wszystkich jej polskich projektów.
Lata mijają, a kanadyjscy poszukiwacze miedzi w Polsce wciąż zerkają z nadzieją w kierunku KGHM, ósmego na świecie producenta miedzi i drugiego producenta srebra. Zachęcają KGHM do współpracy przy badaniu i rozwijaniu polskich koncesji, ale dotychczas sukcesu nie osiągnęli. Po zmianie władzy w państwowej firmie szykują nową ofertę.
Trzy złoża do wzięcia
Kanadyjczycy to spółka Miedzi Copper — zarejestrowana pod tą nieoczywistą gramatycznie nazwą po to, by wskazywała obszar działalności, a jednocześnie dawała łatwo zapisać się w anglojęzycznych dokumentach. Na czele Miedzi Copper od lat stoi Stanisław Speczik, w latach 2001-04 prezes KGHM.
— Mamy dziś w Polsce trzy udokumentowane złoża — podkreśla Stanisław Speczik.
W lutym jego firma otrzymała od Ministerstwa Klimatu i Środowiska sześcioletnią koncesję poszukiwawczą na Mozów, a w marcu analogiczną koncesję dla złoża Sulmierzyce. Uzyskała też przedłużenie, do września, koncesji dla złoża w Nowej Soli.
— Przygotowujemy dokumentację i planujemy wystąpić o koncesję wydobywczą dla tego złoża. W wyniku złożenia dodatku do dokumentacji i zatwierdzenia go przez Komisję Zasobów Kopalin nasze prawa do tego złoża zostały wydłużone do marca 2028 r. — mówi Stanisław Speczik.
Kanadyjska spółka wydobywcza ma nadzieję, że nowy zarząd KGHM usiądzie z nią do stołu i porozmawia o joint venture lub nawet przejęciu wszystkich jej polskich projektów.
Posłuchaj
Speaker icon
Lata mijają, a kanadyjscy poszukiwacze miedzi w Polsce wciąż zerkają z nadzieją w kierunku KGHM, ósmego na świecie producenta miedzi i drugiego producenta srebra. Zachęcają KGHM do współpracy przy badaniu i rozwijaniu polskich koncesji, ale dotychczas sukcesu nie osiągnęli. Po zmianie władzy w państwowej firmie szykują nową ofertę.
Trzy złoża do wzięcia
Kanadyjczycy to spółka Miedzi Copper — zarejestrowana pod tą nieoczywistą gramatycznie nazwą po to, by wskazywała obszar działalności, a jednocześnie dawała łatwo zapisać się w anglojęzycznych dokumentach. Na czele Miedzi Copper od lat stoi Stanisław Speczik, w latach 2001-04 prezes KGHM.
— Mamy dziś w Polsce trzy udokumentowane złoża — podkreśla Stanisław Speczik.
W lutym jego firma otrzymała od Ministerstwa Klimatu i Środowiska sześcioletnią koncesję poszukiwawczą na Mozów, a w marcu analogiczną koncesję dla złoża Sulmierzyce. Uzyskała też przedłużenie, do września, koncesji dla złoża w Nowej Soli.
— Przygotowujemy dokumentację i planujemy wystąpić o koncesję wydobywczą dla tego złoża. W wyniku złożenia dodatku do dokumentacji i zatwierdzenia go przez Komisję Zasobów Kopalin nasze prawa do tego złoża zostały wydłużone do marca 2028 r. — mówi Stanisław Speczik.
Z partnerem łatwiej:
Stanisław Speczik, szef Miedzi Copper, nie ma wątpliwości, że z polskim partnerem kanadyjskiej firmie łatwiej będzie funkcjonować na rynku poszukiwawczo-wydobywczym w Polsce. PAP
Przekonuje, że prace Miedzi Copper w Nowej Soli, w Lubuskiem, cieszą się ogromnym poparciem społecznym, ponieważ są uważane za szansę dla regionu. Elżbieta Anna Polak, lubuska marszałek, zaangażowała się ponad rok temu w walkę o to, by Miedzi Copper zachowała tam koncesję, którą wcześniej cofnięto. Cofnięcie zostało w końcu anulowane.
Spór można zakończyć
— Zapraszamy polskiego partnera, czyli KGHM, do współpracy przy tych przedsięwzięciach — mówi Stanisław Speczik.
Uważa, że da to KGHM możliwość poszerzenia bazy zasobowej w Polsce i rozwinięcia technologii wydobywania miedzi z bardzo głęboko położonych złóż.
— W przeszłości zapraszaliśmy już KGHM do takich rozmów, ale nie uzyskiwaliśmy odpowiedzi. Dziś przygotowujemy ofertę skierowaną do nowych władz KGHM. Będzie szeroka i obejmie m.in. propozycję stworzenia joint venture, przekazania KGHM pakietu kontrolnego, a nawet sprzedaż przez nas całości projektów — mówi Stanisław Speczik.
Kanadyjczycy zaczęli w Polsce inwestować w 2014 r. Czy chcą się wycofać?
— Nasi kanadyjscy menedżerowie inwestują również w innych rejonach świata, a po tylu latach w Polsce ich motywacja do robienia tu biznesu spadła — przyznaje Stanisław Speczik.
Między Miedzi Copper a KGHM tli się wciąż spór o złoże Bytom Odrzański, na którym KGHM ma dziś prawo prowadzić poszukiwania.
— Spór sądowy jest obecnie na poziomie sądu wojewódzkiego. W każdej chwili możemy go zakończyć — deklaruje Stanisław Speczik.
Miliony wydane i do wydania
Szef Miedzi Copper podsumowuje, że do dziś jego firma wydała w Polsce około 150 mln USD.
— W planach mamy jeszcze robienie otworów na złożu Mozów i Sulmierzyce, co będzie kosztować nie mniej niż kilkadziesiąt milionów dolarów. Kończymy prace wiertnicze na złożu Nowa Sól i jeszcze w tym roku wystąpimy o podniesienie jego kategorii rozpoznania do C1 upoważniającej do wystąpienia o koncesję wydobywczą. Kilkadziesiąt milionów złotych pochłonie opracowanie wniosku o tę koncesję. Chętnie zrealizujemy te plany we współpracy z polskim partnerem — podsumowuje Stanisław Speczik.
Zarząd chce zwiększać zasoby
Po zeszłorocznych wyborach parlamentarnych KGHM jako spółka skarbu państwa przeszedł kadrową rewolucję. Od początku marca na czele koncernu stoi Andrzej Szydło związany z KGHM od wielu lat, m.in. były dyrektor Huty Miedzi Głogów. Zapytaliśmy KGHM, czy rozważy rozmowy z Miedzi Copper.
„KGHM dąży do poszerzenia bazy zasobowej i portfela produktów. W tym celu miedziowa spółka rozwija wiele perspektywicznych projektów górniczych i poszukiwawczych. O konkretnych planach informujemy rynek na bieżąco” — odpowiedział PB departament komunikacji KGHM.
KGHM wydobywa miedź w Polsce i w obu Amerykach. Nowy zarząd — jak wskazywali ankietowani przez „PB” eksperci — powinien myśleć o poszerzeniu bazy zasobowej w Polsce i za granicą, być może z partnerami.