że Ursus się odrodził, akcje urosły na 2.70 (a w piku nawet więcej). Zwykle sen sprawdza mi się do ok miesiąca, w zależności od tego w której części nocy był. Jeśli się sprawdzi to zapisuję się do klubu jasnowidzów. Tymczasem żałuję bardzo, że sprzedałem z dużą stratą po 1.14. To był głupi paniczny ruch pod wpływem intensywnej nagonki. Nie domyśliłem się, że nikt tu nie siedzi i nie "ostrzega" za darmo. Normalnie jak mnie spółka nie interesuje i uważam ją za zero, to na forum nie siedzę i nie pieprzę o bankrucie i spadkach, bo mnie to wali. Oni siedzą i pieprzą. Siedzą i pieprzą. Non stop, zupełnie jakby nie mieli nic innego do roboty... Ciekawe prawda?