Pamiętam Emila jeszcze z czasów Secret Service i zaufałem, że tu powstanie kiedyś jakieś mocne i wartościowe, wyraziste IP. Myślałem że człowiek recenzujący gry umie rozpoznać znaczenie unikalności produktu.
Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego, po tych szumnych zapowiedziach, och i ach globalny wydawca.
Miałem nadzieję, na jakieś RPG/strategię, cokolwiek, tylko nie symulator. Symulatory są w odwrocie i nawet PlayWay się z nich wycofuje. To najprostsze gry, które nie wymagają zbyt wiele kunsztu twórczego, dlatego liczyłem na to, że jeśli Nacon zainwestorwał, to będzie to jednak nieco bardziej rozbudowana gra, niż najprostsze i najtańsze gry.
Swoją drogą, rozczarowałem też się samym Nacon po tym jak przejrzałem ich portfolio. Okazuje się, że Nacon nie jest specjalnie dużym i uznanym wydawdą. Na polskie warunki możnaby powiedzieć, że jest podobnych rozmiarów lub nawet mniejszy niż Movie Games oceniając po liczbie hitów na Steam. Movie ma aż pięć gier z ilości ocen Steam ponad 1000 (z czego najlepsza DDS ma ok. 8000 komentarzy). Natomiast Nacon ma takich gier tylko cztery. Przy czym żadna ich gra nie odniosła takiego sukcesu jak DDS.