Na walnym zgromadzeniu traktują nas jak jakieś popychadła, a w piątek pokazaliśmy, że jesteśmy wolnymi ludźmi, którymi nie można pomiatać.
Wobec braku partnerów do rozmowy wśród statutowych organów spółki, wobec braku polityki informacyjnej między innymi przewiającej się w braku odpowiedzi na pytania akcjonariuszy - teraz będziemy rozmawiali przed sądami.
Aby ustawowe instytucje nie zasypiały trzeba je będzie regularnie budzić.
Urzędnicy biorą pieniądze za dbanie o przestrzeganie prawa w obrocie gospodarczym. Kto tego nie rozumie niech od razu zmieni pracę.