Nie chcieli go ani rolnicy - producenci ziemniaków, ani pracownicy, ponieważ byłby to przykład zakupu doskonale prosperującej spółki jaką jest Trzemeszno przez kiepski zakład jakim jest Łomża. Słabszy podmiot kupuje silniejszy - tutaj ministerstwo robiło naprawdę rzeczy karkołomne, wbrew interesom Skarbu Państwa tak naprawdę, bo nie było tutaj przetargu publicznego, a przecież zgłaszała się Spółka Plantatorsko-Pracownicza, czyli skupiająca rolników i pracowników, która miała kapitał, miała wsparcie kapitałowe Krajowej Spółki Cukrowej. Dobrze się stało, że po wielu działaniach - były to dezyderaty, apel Rady Powiatu, moje wystąpienie na Komisji Rolnictwa - kropla drąży skałę jak się okazuje