Mało brakło i wczoraj rano na lekkim podbiciu kupiłbym akcje (wiara że idzie lepsze), nawet wystawiłem już zlecenie, ale wtedy przypomniała mi się stara chińska maksyma: nigdy na Amrest nie jest tak nisko żeby nie mogło być niżej. Anulowałem zlecenie. Czy to ma w ogóle dno?