Niesamowicie mnie bawi jak naganiacze od "poniedziałkowego wodospadu" i "tragedii" podniecają się że spadło o 6 czy 9% na tak niskim wolumenie.
Jak spółka nie ma płynności to nawet niewielki ruch podażowy zwala kurs. Nie zwracajcie na to uwagi w ogóle, to nie ma żadnego znaczenia w dłuższym horyzoncie. Ten kurs jest totalnie wirtualny, bo kilka tysięcy akcji potrafi go istotnie zbić albo podnieść.
Nikt znaczący nie sprzedaje akcji, inwestorzy jak trzymali tak trzymają - i to się liczy. Każdy spadek pozwala fajnie i tanio dokupić jakieś drobne :)