Tyle promocji na targach i zero zwrotu w postaci kontraktów zagramanicznych. Powinni zatrudnić export managera że znajomością języka esperanto. Prawda jest taka, że ciężko będzie im się wbić na rynki zagraniczne bo to co produkują spółki grupy jest produkowane w każdym kraju, a w tej branży nacjonalizm to priorytet.