Coś media donoszą, że złamań w tym roku było o 20% więcej, nie-żebym się cieszył... ;)
Analiza jednak wpływu wzrostu kursu euro/pln skłoniła mnie do odmiennych refleksji, niż te które ostatnio przedstawiłem: osłabienie się złotówki = wyższe koszty produkcji dla Teresy.
Wzrost kursu euro to jednak druga strona medalu = wyższe ceny konkurentów, których produkty generalnie pochodzą... spoza granic (!!!) => a tzn. zwiększa się konkurencyjność produktów Teresy.
I tak chirurg, z którym rozmawiałem ponad pól roku temu (tj. przed skokiem kursu euro), mówił mi że poleca swoim pacjentom (z uwagi na portfele swoich pacjentów) produkty Teresy. Dlatego jak to ma się teraz do oferty cenowej konkurencji z importu...
No nic, czekamy na oficjalne wyniki Teresy, wówczas przekonamy się co w trawie piszczy.