"Jeśli chodzi o lejek sprzedażowy w porównaniu do ubiegłego roku to odpowiem krótko: jest bardzo dobrze. Podsumowując - po pierwsze, przetargi uwolniły nam realizację projektów, na które czekaliśmy. Po drugie, pozyskujemy nowych klientów na AI i Przemysł 5.0. Po trzecie, mamy znacznie więcej umów ramowych z nowymi instytucjami i spółkami Skarbu Państwa" - dodał.
Wskazał, że odnośnie rynku outsourcingu w Polsce, szczególnie w sektorze publicznym, przez ostatnie lata wiele małych software house’ów, które wcześniej pracowały dla startupów w USA, po wybuchu wojny i wzroście kosztów pieniądza, przeniosło się na rynek lokalny.
"Zaczęła się brutalna walka cenowa, stawki inżynierów spadały, a jakość usług u niektórych graczy mocno kulała. Widać, że ten trend się właśnie odwraca. Najwięksi klienci zobaczyli efekty i teraz wracają do stabilnych firm, które wiedzą, co robią. W przetargach coraz częściej pojawiają wymagania dotyczące wielkości przychodów, konkretnych referencji, standingu finansowego czy ubezpieczeń. Fabrity można śmiało zaliczyć do grupy najlepiej postrzeganych podmiotów, które potrafią zabezpieczyć interesy i potrzeby zamawiających" - powiedział.