Wyrysowało się nam wyraźne "W" i już piątkowa sesja miała charakter "wybiciowy" ale bez zakończenia choć być może jest taki co "strzyże i goli" jednocześnie. Obroty bardzo mizerne ale poziom wyprzedania wyraźnie dobija granic przyzwoitości. Sam fakt częstego wystawiania zleceń poniżej 1000zł świadczy o zabawie wyleszczaczy. Wyobrażam sobie kilku klientów z gotowymi paroma mln którzy chętnie by kupili za całość po obecnym kursie ale bez "wydruku" nie ma szans. Jak by na kilka miesięcy próbowali się ustawiać to podbili by kurs niemiłosiernie. To wcale nie jest dobra wiadomość bo oznacza że kiszonka może trwać bardzo długo a każda zwałka na szerokim odbije się x10 niezależnie od wyceny.
Ja trzymam i zbieram gotówkę w razie gdyby nadarzyła się "okazja" do uśredniania czego w sumie sobie i pozostałym nie życzę:)