Po mojemu to też ten poziom ceny akcji ATAL nie jest uzasadniony fundamentalnie i ze zdecydowanie słabszą dywidendą w tym roku kurs nie raz i nie dwa będzie zaniżany bez względu na to jak bardzo komuś chce się wierzyć w deweloperów, bo po prostu zapewne ani ożywienia na rynku mieszkaniowym się nie doczekamy jak to wspominał Ceglasty a przecież nie oszukujmy się, to dywidenda w zeszłym roku trzymała kurs ATAL na jakimkolwiek poziomie i bez niej to by ani trochę wzrostu nie było, dlatego teraz wzrost jest po mojemu chwilówką zdecydowanie polegającą jak na wielu innych spółkach z GPW tym razem gdzie masowo odkupowane w grudniu dla księgowania straty wyprzedawane... Fundamenty słabną, zadłużenie rośnie, dywidenda będzie mniejsza i jak Ceglastemu nie wydaje mi się żeby sytuacja na rynku mieszkaniowym zmieniła się tylko dzięki dobrym humorom tego czy innego kupującemu spekulacyjnie akcje ATAL czy komu tam robiącemu w zeszłym roku nietrafioną rekomendację o której wie każdy rozumny, że się je robi wtedy, gdy instytucje już mają akcje ATAL i chcą je drogo wyprzedać żeby uciec, no to tyle w temacie kursu odpowiedniego... Na pewno nie 74 i nie 60 a czy 50 Ceglastego ? No może się kurs tam zatrzyma choć jak wtedy wspomniał słusznie, gdy pojawiłaby się panika wywołana rozczarowaniem to nie wiadomo gdzie kurs może się zatrzymać i na pewno wtedy nie można opowiadać jak to Ceglasty zrobił o minimalnym poziomie strachu i rozczarowania jako 45 PLN bo wtedy nie ma dolnej granicy emocji... Pozdrawiam wszystkich budujących swoje portfele w oparciu o wiedzę i fakty, nie same przeczucia czy oczekiwania, bo wtedy rzeczywistośc boli najmocniej a kurs ATAL wyraźnie się obniża, więc jednak coś jest w tym że to było sztuczne podbicie styczniowe tylko i będzie coraz niżej :(