Tak przy okazji - czy obserwując notowania widzicie, że kurs jest "uwalany"? Innymi słowy - czy widać, że ktos gasi wszystkie próby wzrostu, czy po prostu nie ma zainteresowania walorem i raz na jakis czas ktos się wysypuje (pytam, bo sam nie obserwowałem notowań, a po samych wynikach zamknięcia notowań giełdowych nie można chyba snuć takich wniosków...)
Przykładowo na Borku tuż przed ostatnim dużym wzrostem ktoś skupował akcje małymi pakietami (może, żeby nie rzucać się w oczy:) - regularnie po 2-3 tys. w odstępach kilkusekundowych - i tak całe serie:))