Odpowiedź jest prosta: NIKT.
Być może jest to okrutne dla optymistów, ale zobaczcie na wykres, dane i fakty. Od lipca następuje metodyczne wyrzucanie, co jakiś czas jakiś optymista kupi tysiąc, czy dla tysiące akcji, ale zaraz podaż dorzuca. Kupują tu jeszcze zakochani w mirażach tej spółki, ale zaraz i oni się skończą (już im się kończy kasa) i wtedy będą jęki o bananie, manipulatorach itd.
Jaka więc przyszłość? Taka, jak ostatnie tygodnie, coraz niższe poziomy ceny i obrotów, co jakiś czas pojawi się jakaś iskierka nadziei (dzień, czy dwa wzrostu), ale szybko te wzrosty będą gaszone. Problem polega na tym, że tutaj nadal są miliony akcji do wyrzucenia, a na kupnie pojawia się raptem 2-5 tysięcy i to z coraz niższą ceną. Nie zazdroszczę tym co nadal muszą sprzedawać na takim suchym rynku.