Od dawna zauważyć można, że gdy na parkiecie panuje flauta, ktoś sprzedaje 1 (jedną) akcję zaniżając kurs. Kto to robi? Ja tego nie wiem, ale widze w tym zroganizowane działanie. Dlaczego? Dlatego, że ten proceder powtarzany jest od dłuższego czasu. Czy dropbny akcjonariusz sprzedawałby po jednej akcji i to jeszcze zanizając kurs? Oczywiście, że tak drobny akcjonariusz nie robi, nie leży to bowiem w jego interesie (zaniżanie kursu), a jesli akcje sprzedaje, to zwykle w jednej lub kilku tramnsakcjach w zalezności od tego, ile akcji ma w portfelu.
Skoro zatem za rakimi sprzedażami po jednej akcji nie stoi drobny inwestor, to znaczy, że stoi za nim ktoś duzy. Tu takie działanie ma sens, bowiem im niższy kurs, tym taniej akcje będzie kupował duzy inwestor. W jego przypadku ma to szczególne znaczenie, poniewaz jego zamiarem jest zakup znaczącej liczby akcji, a nie kilkuset czy nawet kilku tysiecy akcji.
I dlatego od lat obserwujemy takie harce na parkiecie. Jakiś czas temu moi przeciwnicy, prawdopodobnie członkowie ZGI, tlumaczyli takie sprzedaże likwidacją portfela akcji dawnych świadectw udziałowych NFI zamienionych później na 14 akcji funduszy. Kto chce, niech woierzy, ja się moge tylko usmiechnąć na takie tłumaczenia.
A może taie sprzedawania po jednej akcji ma rozeźlić kupujących do tego stopnia, ze zaczna jednak brać akcje po prawej stronie karnetu od dużego akcjonariusza, który od lat próbuje sprzedac swój znaczący pakiet, równiez przy pomocy transakcji jednoakcyjnych? Przypomnę, że z takim procederem mamy do czynienia od wielu lat, wystarczy przjerzaeć archiwum notowań, żeby się o tym przekonać. Skoro od wielu lat w ten spsoób wychodzi znaczący akcjonariusz, to zastanawiające jest to, że ptrzez ostatnie trzy lata wolumen siegnął > 7,5 mln akcji i każdy duzy akcjonariusz miałby okazje wyzbyć sie akcji w tymn czasie, nawet Quercus. Miał okazje, ale akcji nie sprzedał? Czy to nie jeest dziwne? Oczywiście, że jest. Poza tym znaczacy akcjonariusze przed planowanym zamykaniem pozycji sami stymulują wzrost kursu, żeby zainteresowac spekulantów do zakupów> Kto miałby bowiem odbierac akcje sprzedawana przez dużego akcjonariusza, zwłaszcza na takim papierze jak BBI? Tu z niczym takim do czynienia nie mamy, za to mamy od lat nieustanny spadek kursu. Ja oczywiście mam swoje podejrzenia, kto stoi faktycznie za spadkiem kursu i czemu./komu to słuzy.
Jak wam wspominałem, uważam, że za spadkiem kursu stoi ZGI, która zbiera akcje od spłoszonej drobnicy i potem je sprzeda w wezwaniu, które ogłosi prezes np. po 5-6 złotych.
Czy taka spekulacja jest uprawniona? Jak najbardziej, ponieważ:
1. Obowiązuje uchwała o skupie akcji w celu umorzenia.
2. Znana jest cena minimalna skupu (5 złotych)
3. Wezwanie jest jedynym skutecznym sposobem realizacji uchwały WZA, na co bezspornie wskazuą dotychczasowe doświadczenia ze skupem akcji na rynku. Ponad 5 lat obowiązywania skupu, a prezes zebrał ok. 3% akcji. W przypadku wezwania prezes będzie mógł kupić szybko ok. 1,6 mln akcji i je umorzyć w ciagu miesiąca..
Jeśli przyjmiemy scnariusz, który tu przedstawiłem wówczas wszystko, co dzieje sie z tym papierem staje się zrozumiałe.'
A dlaczego akcje skupują do włąsnych portfeli cżłonkowie zarzadu?
A dlaczego p. Turno nie sprzedaje akcji spółce, tylko robi to na rynku>
A dlaczego Quercus nie sprzedaje akcji spółce, tylko robi to na rynku?
I takich pytań można postawic jeszcze kilka.:)
Czy wszystko jest jasne i zrozumiałe?
taka jest moja spekulacja.