Teraz strach wejść bo zbyt dużo i zbyt szybko urosło i tak samo może sie cofnąć. Tak strachliwy myśli. Ale kupije sie przyszłość a tu prognozy sa więcej niż obiecujące. Trump cisnie na zakończenie wojny w Ukrainie a to napędzi rynki. Ponadto Chiny zwiększają zapotrzebowanie pod elektryki. Na świecie deficyt miedzi więc kolejny rok tylko wzrosty. Oczywiście lepiej byłoby wejść na poziomie 130 ale nawet poniżej 200 obecnie jest nierealne dlatego peroniarze pragną korekty chociaż do 220.