Na grudzień peeselowski Kosiniak zapowiada podpisanie nabycia Huty Częstochowa przez MON, ale MON będzie pewnie tylko jej własnościowym przejściowym figurantem, teoretycznie to Węglokoks mógłby dalej to nieudolnie zarządzanie tam ciągnąć, ale to obecne zarządzanie to utopia prowadząca do wielkiego upadku, więc coś muszą w PSL wymyśleć aby się w tym geszefcie politycznie nie utopić.
Produkcja stali dla wojska przez Hutę Częstochowa to są bajki na resorach, których spełnienie możliwe jest tylko w oparciu o technologię posiadaną przez Cog., a ta technologia nie jest na sprzedaż, natomiast H.Cz jest na sprzedaż.
Zatem na horyzoncie jest w zasadzie tylko COGNOR jako jedyny możliwy konsolidator polskiego hutnictwa, wiec nawet gdyby ta huta i tak musiała kiedyś upaść to byłby to jakiś krach gospodarczy a nie polityczny.
Zadłużony COG, z szybkiej emisji, dostał dziwnie gładko (od państwa?) 300 mln PLN, co akurat wystarcza na zakup tej huty lub jej modernizację.
Prezes niby sprzedał w pakietach swoje akcje, ale nikt się nie ujawnił jako ich nabywca, ponadto słabe są obecnie wolumeny sprzedaży, a szybka sprzedaż tych pakietów miała być pod niby szybki nimi handel na rynku, a tymczasem mamy handlowy zastój i kurs jak gdyby zakotwiczony na 5 PLN, więc domniemywać można, że te pakiety nie zostały jeszcze nabyte, czyli jest to sprzedaż warunkowa, a pakiety są po cos gdzieś zaparkowane (państwowy parking?) i sobie na coś czekają... może na ruchy Kosiniaka.
Kurs celowo zwalony na 5 zł dziwnie sobie tam stoi i jakby na coś czekał ( na infa o H.Cz.?), w tym zwaleniu kursu może głównie chodzić o utrzymanie kapitalizacji Cog na odpowiednim ( do fuzji?, nowych akcji ?) poziomie.
Trzeba obserwować ruchy Kosiniaka ws H.Cz. i na to co powie o jej dalszym zarządzaniu, możliwe że wskaże na Weglokoks, ale to pewnie i tak nie zamknie sprawy, bo nie o zarządzanie tu chodzi a o właścicielstwo, czyli o "polityczne" pozbycie się tej huty z jej problemami.