Ponieważ Szanowny Pan Moderator raczył już kilkakrotnie usunąć w swojej nieskończonej mądrości mój wpis postanowiłem pójść na łatwiznę i posłużę się cytatem ż innej spółki , w której też jestem zaangażowany finansowo.
Oto cytat:
Cześć,
aby od stłumić w zalążku głupie, wprowadzające w błąd posty naganiaczy na spadki, jakie zaczęły się pojawiać a sugerujące "sypanie przez zarząd akcjami" i tym podobne, wyjaśnijmy sobie szybko o co chodzi, z nowym komunikatem w ESPI. :)
Nowy komunikat informuje o konwersji (zamianie) akcji imiennych uprzywilejowanych na akcje na okaziciela. Zatem wyjaśnijmy sobie wszystko od podstaw, po kolei.
Przede wszystkim, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie na czym polega różnica między akcjami imiennymi a akcjami na okaziciela?
Akcje imienne zawierają oznaczenie osoby akcjonariusza. Takimi akcjami muszą być na przykład zawsze akcje uprzywilejowane (z wyjątkiem akcji niemych). Celem wydawania akcji imiennych jest większe związanie akcjonariusza ze spółką. Ponadto, akcje imienne wydawane są często w sytuacji, gdy statut chce ograniczyć obrót akcjami, bowiem tylko zbycie akcji imiennych podlegać może ograniczeniu. Do skutecznego zbycia akcji imiennych konieczne jest także zawarcie stosownej umowy (sprzedaż, darowizna, zamiana itp.) w formie odrębnego pisemnego dokumentu lub zaznaczenia na samej akcji (świadectwie tymczasowym). W przypadku przeniesienia akcji imiennych istnieje obowiązek zgłoszenia tego faktu do księgi akcyjnej. Wobec spółki uważa się za akcjonariusza z akcji imiennych tylko tę osobę, która jest wpisana do księgi akcyjnej.
Dodatkowo w tym wypadku akcje imienne były akcjami imiennymi uprzywilejowanymi co do głosu, co oznacza, że na jedną akcję przypadały 2 głosy. Posiadacz 500 akcji imiennych uprzywilejowanych co do głosu posiadał zatem na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy 1000 głosów.
Akcje na okaziciela natomiast są akcjami bezimiennymi (bezosobowymi), nie zawierają bowiem w swej treści oznaczenia osoby uprawnionej. Tak więc osobą uprawnioną do realizacji związanych z tymi akcjami praw jest każdoczesny posiadacz akcji, nie zaś określona osoba. Przy akcji na okaziciela zbycie następuje przez wręczenie dokumentu akcyjnego, przeniesienie własności akcji i rozliczenie między stronami bez konieczności zawierania umowy w formie pisemnej. Do przeniesienia własności dokumentu potrzebne jest jego wydanie.
Zasadnicza różnica polega również na tym, że akcje na okaziciela mogą być przedmiotem obrotu na giełdzie papierów wartościowych w przeciwieństwie do akcji imiennych, które można sprzedaż jedynie poza obrotem.
KONWERSJA (ZAMIANA) AKCJI IMIENNYCH NA OKAZICIELA NIE OZNACZA ICH AUTOMATYCZNEGO WPROWADZENIA DO OBROTU NA GIEŁDZIE.
Aby nowo powstałe akcje na okaziciela, powstałe w wyniku ich konwersji z akcji imiennych, trafiły do obrotu na giełdzie konieczna jest ich asymilacja.
Asymilacja akcji to połączenie akcji starej emisji (czyli tych które już są w obrocie na giełdzie) z akcjami nowo wyemitowanymi tej samej spółki (czyli np. nowymi akcjami na okaziciela, które powstały w wyniku konwersji akcji imiennych). Proces ten przeprowadza Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych na wniosek emitenta.
Zatem jeśli akcje na okaziciela, o których mowa w komunikacie ESPI, którymi rzekomo „ma sypać zarząd” trafiłyby do obrotu na giełdzie to pojawiłby się w ESPI komunikat w stylu:
Zarząd xxxxxx podaje do wiadomości informację o zamianie w dniu xxxxx xxxxx akcji imiennych uprzywilejowanych serii B spółki na akcje zwykłe na okaziciela oraz połączeniu w dniu xxxxxx r. tych akcji z xxxxxx akcjami będącymi w obrocie giełdowym na podstawie uchwały nr xxxx Zarządu Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych S.A.z dnia xxxxx roku i wprowadzeniu ich z dniem xxxxxx r. w trybie zwykłym do obrotu giełdowego na rynku podstawowym.
W komunikacie, który pojawił się w ESPI brak jednak informacji o tym aby akcje trafiły do obrotu giełdowego.
Co to oznacza? Prawdopodobnym jest to co sugerują niektórzy z użytkowników forum, że akcje te są przygotowane dla inwestora, który pojawił się i któremu zostaną sprzedane poza obrotem.
Jak już wyżej wskazałam w przypadku akcji na okaziciela ich sprzedaż nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy, jak i nie może być w żaden sposób ograniczona (np. zapisami statutowymi), jak to ma miejsce w przypadku akcji imiennych.
Zatem zamiana akcji imiennych na okaziciela, o czym informuje komunikat w ESPI uczyniła obrót tymi akcjami dużo łatwiejszym (co jest atrakcyjne dla ich potencjalnego nabywcy – nowego inwestora). Ponadto, dokonana konwersja akcji imiennych na okaziciela skutkowała utratą tych pierwszych ich uprzywilejowania co do głosu, co również biorąc pod uwagę ich sprzedaż potencjalnemu inwestorowi jest zagraniem bardzo dobrym ze strony spółki albowiem nie naruszy „układu sił” w spółce w zakresie liczby głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy.
Reasumując: bazując na komunikacie jaki pojawił się w ESPI, wszelkie wpisy dot. tego jak to teraz szeregowi akcjonariusze aka „leszcze” zostaną oszukane i „ubrane” należy ignorować lub czytać z uśmiechem bez głębszej refleksji.
S P O K O J N I E. ; - )
KONUSV CYTATU.
####
Jeżeli ktoś ma ochotę na dyskusję pod tym postem to oświadczam , że ja nie mam takiej ochoty.
Dziękuję za uwagę.