I życzmy sobie takiej zabawy na koniec każdego dnia, + 18 %, + 30%, jak ujął to klasyk, "bez kozery powiem pińcet". I obroty coraz wyższe, a raport tuż, tuż. I coraz większe wzrosty, i wzrosty... Idę zaparzyć melisę :-))) I jak zapewne doradzą mi życzliwi: "nie zapomnij wziąć wieczornej porcji tabletek":-)))