Lepiej by nic nie pisał, tylko wyniki pokazał.
Cztery lata i więcej czytania tego samego w kółko i przychody wyssane do samego dna przy okazji niby "wielkiego sukcesu".
Ten człowiek pogardza akcjonariatem. Wypuszczenie niedopieczonej pizzy jest jak naplucie współwłaścicielom w twarz.
Niechby to przejął ktoś ogarnięty. Bo potencjał jest, ale zarządzanie level patologia.