Fakty są takie:spółka była fatalnie zarządzana i jak jeszcze do tego doliczyc przekręty i kryzys to juz wiemy skad sie wzielo mega zadluzenie.Od czasu wejścia i przejecia rządow w spolce przez syndyka firma przynosi zyski,zamowienia caly czas plyna z calego świata,w tej chwili mają ich tyle ze sąd pomimo upadłości zgodził się aby huta pracowała na pelnych obrotach do konca grudnia!!!; skoro jest duzo lepiej jak jeszcze 2miesiace temu (a kurs wtedy spadl do ok 10gr) to komu moze zalezec na dolowaniu akcji krosna i upadku firmy?
Skoro obecnie firma jest na plus to zakladam ze na bierząco reguluje wszystkie należnosci.Na pewno wiec źle firmie nie życzą jej pracownicy bo to jeden z najwiekszych pracodawcow w regionie.Na pewno też źle nie zyczą hucie lokalne wladze bo huta odprowadza przeciez duze podatki do gminy.Najwiekszym wierzycielom jak gazownia tez nie na ręke pozbywac sie tak wielkiego i stałego odbiorcy ktory do produkcji zuzywa tyle gazu co całe krosno razem wziete. Juz nie wspomne o marce krosna ktora znana jest na całym świecie.Przeciez skoro teraz w kryzysie maja tyle zamowien to jak na swiecie gospodarka wyjdzie na + to dopiero bedzie lawina zlecen.A najbardziej w tej chwili na pomocy w wyprowadzeniu firmy na prosta (i w dalszej perspektywie na zarobieniu na tym) powinno zalezec bankom,skoro z vistula i duda sie dogadali to czemu tutaj mają sie nie dogadac?!.mowimy tu dobrej marce ktora wytwarza towar niszowy a nie o jakims szmelcu ktory mozna kupic na kazdym rogu!chyba jedyni ktorym zalezy na zbiciu kursu to ci ktorzy za wczasu nie kupili po 14-16gr a pozniej przecierali oczy ze zdumienia jak po 2 miechach kurs wzrost o 250%...