Komu sprzedamy akcje, jeśłi nie będzie wrogieo przejęcia, a zatem walki o akcje w posidaniau drobnicy? Niestety wariant braku nowego inwestora z planami wrogiego rpzejęcia jest fatalny dla drobnicy. Dlaczego? Dlatego, że brak popytu spowoduje z upływem czasu obniżanie sie kursu transakcyjnego przy minimalnym popycie. Popatrzcie, obecnie kurs jest wysoko, ale i ta wolumen akcji w zleceniach kupna wynosi kilka tysięcy akcji w sumie. Kto zatem kupi nasze akcje, nawet po 7 złotych, skoro teraz nie ma powodów do zakupów, jeśłi nie będzie wrogiego przejęcia? Nasze akcje mogą kupić i toi nawet drogo tylko obecni zarzadcy wystraszeni utratą władzy lub/i nowy inwestro który ukróci te fatalne dla nas rzady prezesa i kumpli. Tylko w takiej sytiacji możemy liczyc na wzrost kursu praz wzrost wolumenów obrotów.
Oszuści pisza na forum o dywidendzie, która, o czym każdy wie, nie może być wypłacoan, ponieważ sa i będa przez wiele jeszcze lat obligacje. bez obligacji spólka nie może działac, ponieważ nie ma własnej gotówki, a prezes z kumplami nie będzie przeciez pracoewac za darmo. nie możemy byc tak nieludzcy, żeby od niego tego wymagac, czyż nie?:)
Dlaczego spółka nie jest w stanie wygenerowac takiej nadwyzki finansowej, żeby można było zrezygnowac z emisji nowych obligacji i tym samym umożliwić akcjonariuszom głoswoać nad wypłatę dywidendy? Dlatego, że inwestycje są długotrwałe (Konesr lat 17 i jeszcze nie jest sprzedany, Złota44 trwa lat czternaście i tez nie zostala jeszcze w całości sprzedana), nie rzadko po prostu nieopłacalne (MB) lub robione z członkami własnych rodzin (pośrednio), a z rodziną, to każdy wie, prawd
Przypomnę, że tylko z CM i P. unii spólka zanotowała przepływ ok. 144 mln złotych. gdzie są te pieniądze? Czy wypłacono dywidendę lub spłacono wszystkie obligacje, aby nie były one ciężarem i blokowały wypłatę dywidendy? Dalczego prezes nie spłacił wszystkich obligatariuszy, ale zaciagał kolejne zobowiązania obligacyjne i tym samy uniemozliwiał wypłatę dywodendy w sytuacji, gdyby była nadwyżka finansowa? Czy prezes i kumple jako akcjonariusze sa zainteresowani wypłat a dywidendy? W zasadzie powinni, ale zamiast odłużyc spółkę emituja kolejne obligacje, które oznaczaja brak dywidendy.
Przypomnę, ze członkowie zarządu zarabiaja 2 mln złotych rocznie, a niektórzy, he, he, za pośednictwem spólki kasują jeszcze ok. 800 tysięcy złotych rocznie za wynajem drogich i ogromnych powierzchni biurowych spólkom z GK BBI. Widzimy, że członkowie zarządu nie moga narzekać, miliony złotych rocznie przychodów w czasie gdy spółka generuje dziesiatki milionów złotych strat. Gdyby spólka zamiast emitowac kolejne obligacje spłaciła wszystkie i wypłaciła dywidende, czy wtedy starczyłoby jeszcze gotówki na pensje prezesa i czynsze dla spólki powiązanej z niektórymi, he, he, członkami zarzadu BBI? Według moch szacunków nie wystraczyloby i dlatego nie będzie wyopłaty dywidendy, ponieważ będa kolejne emisje obligacji, o których postanowiło ostatnie WZA.
Czy prezes i kumple są zainteresowani zmianą obecnego modleu biznesowego, w którym tylko oni zarabiaja miliony złotych, a akcjonariusze ni dostaja grosza dywdiendy?
Przyjrzyjmy się inwestycjom PS i RT. . PS bedzie budowany 4-5 lat, przyniesie ok. 72 mln złotych zysku (12 tys. z x 6000 pum). 4-5 lat to ok. 48 -60 mln złotych kosztów ogólnych zarzadu, które do czasu sprzedazy PS trzeba będzie finansować obligacjami. 48-60 mln z obliugacji będzie kosztowało (kupon) przez ten czas ok. 20 mln złotych, czyli zyski pójdą na koszty finansowe związane z obsluga obligacji. Ile zostanie gotówki? 4 mln złotych?
RT. Tu zysk wyniesie prawdopodobie 144 mln złotych (60000 pum x 12 000 zł x 0,2). Budowa i sprzedaz potrwa kilkanaście lat (patrz Złota44), na przykład 14. Przez ok. 9 lat, jakie trzeba będzie finansowac koszty ogólne zarzadu (wczesniej będa finansowane zyskami z PS), te wynosą ok. 108 mln złotych plus koszty finansowe obliagacji w tym czasi, powiedzmy 40 mln złotych. Razem 148 mln złotych. Porównajmy 148 mln złotych kosztów wobec 144 mln zysków. gdzie tu sens, gdzie tu interesz? Akcjonariusze nie zarobią nic, ale członkowie zarzadu w tym czasie wezmą ok. 28 mln zótych tytułem wynagrodzenia i niewktórzy z nich (hem he) za pośrednictwem spólki poiwiązanej ok. 11-12 mln złotych. razem ok. 40 mln złotych, czyz nie? Kto zarabia na obecnym modelu biznesowym? Akcjonariusze, OFE NN, Norwegowie, PZU TFI, a od niedawna FIZ z agresywnego AF, czy może tlyko i wyłącznie członkwoei zarządu?
Uważam, że jesli nie dojdzie do zmainy władzy w spólce, to nic się tu nie zmieni na korzyśc akcjonariuszy. Czy jest sprzeciw? nie widze, nie słysze!:) jeśłi nie doijdzie do próby zmiany władzy, nie będzimey mieli komu sprzedać akcji, ponieważ nikt przy zdrowych zmysłach i podstawoej wiedzy na temat BBI nie może zakładac, że tu w przewidywalnej przyszłości dojdzie do wypłaty zysków, np. z Konesera.
Taka jest moja spekulacja.:)