Obserwując rynek biotechnologiczny na GPW mam wrażenie, że spółki z tego sektora zajmują się tylko produkcją akcji.
Nigdy żadnych dywidend. W dłuższym okresie kurs tylko spada. Wypuszcza się kolejne emisje bez żadnego prospektu emisyjnego - na zasadzie uproszczonej. Główni akcjonariusze pożyczają swoje akcje np. dla Ipopemy. Ta wpuszcza je w rynek po bieżącym kursie.
Kurs spada o 20%. Wtedy odkupuje akcje z rynku po niższej cenie i oddaje je wypożyczającemu. I tak mali akcjonariusze są kiwani bez końca.
Mam tego dość. Trzeba by było zablokować taką uchwałę o emisji. Ale kto ma tyle akcji, żeby zaprotestować???