Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

KOLEJNI PANOWIE I WŁADCY WATYKANU

Zgłoś do moderatora
Ciąg dalszy...


BENEDYKT III



O papieżu Benedykcie III (855-858) wiemy ze źródeł klerykalnych tyle, że został wypędzony z Lateranu przez antypapieża Anastazjusza. Anastazjusz zniszczył wszystkie wystawione przez papieża obrazy w kościele św. Piotra, zerwał z piersi Benedykta oznakę jego papieskiej godności i kazał go sromotnie wychłostać. Został jednak usunięty z urzędu przez urzędników cesarskich. W owych czasach król Ethelwulf zaprowadził w Anglii zwyczaj ściągania świętopietrza. W IX wieku dokonano niesłychanych fałszerstw dokumentów kościelnych, tak zwanych dekretaliow izydorskich, które miały pochodzić rzekomo z czasów Izydora, biskupa Sewilli, żyjącego w siódmym wieku. Dokumenty te, oprócz najrozmaitszych fałszerstw, zawierały około 100 zmyślonych oszukańczych listów, pochodzących rzekomo od pierwszych rzymskich biskupów. W listach tych papież przedstawiony jest jako jedyna, nieomylna głowa Kościoła i państwa, mająca bezwzględną władze nad wszystkimi mocarstwami na świecie. Fałszerstwu temu przypisywano w średniowieczu wielkie znaczenie. Papieże, dążąc do władzy światowej, powoływali się na te sfałszowane dokumenty, które stanowiły potężną bron w ich rękach, szczególnie wobec całego chrześcijańskiego duchowieństwa. Według historyków świeckich papieżem Benedyktem III była właściwie kobieta, Joanna, która uchodziła za mężczyznę, a umarła w bólach porodowych. Historyk polski Marcin również przyznaje, ze na stolicy papieskiej zasiadała kobieta imieniem Joanna, lecz według jego wywodów rządziła ona stolica apostolska w latach 705-707 pod imieniem Jana VII. Marcin Polak, a także wielu innych wybitnych historyków, pisze, ze papież Jan VI, który panował od roku 701 do 705, nie tylko uprawiał symonie, jak jego poprzednicy, ale nadto wsławił się tym, że sprawował rządy wspólnie ze swoją nałożnicą zwaną JOANNA PIERWSZA, która po jego śmierci rządziła papiestwem jako Jan VII. Marcin Polak, żyjący w wieku XIII, należał do najznakomitszych uczonych swojego czasu. Urodzony w Opawie na Śląsku, wstąpił do dominikanów. Powołany do Rzymu, spędził w tym mieście większą cześć swego życia. Był penitencjarzem papieży: Jana XXI i Mikolaja III. Po zgodnie Filipa herbu Gozdawa Mikołaj III mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim. Zmarł w Bolonii w drodze do Polski, w roku 1279. Był najlepszym dziejopisarzem swego wieku, a jego prace cieszyły się sławą w Europie. Z polecenia papieża Klemensa IV napisał kronikę papieży i cesarzy rzymskich. Dzieło to ukazało się w druku po raz pierwszy w Bazylei w roku 1559. Kronikarz ten tak pisze o Joannie: PAPIEŻYCA TA, WEDLE PODANIA, POCHODZIŁA Z NARODU ANGIELSKIEGO. URODZONA W MOGUNCJI, ZAKOCHAŁA SIĘ W PEWNYM MNICHU, PRZYWDZIAŁA SZATY MĘSKIE I PODRÓŻOWAŁA Z NIM PO ANGLII, FRANCJI I WŁOSZECH. POBIERAŁA NAUKI W ATENACH, SKĄD PO ŚMIERCI SWEGO ULUBIEŃCA UDAŁA SIĘ DO RZYMU. TU ZAŁOŻYŁA SZKOŁĘ I WKRÓTCE DOSZŁA DO TAKIEJ SŁAWY, ŻE Z WOLI KARDYNAŁÓW I LUDU BYŁA WYNIESIONA NA STOLICĘ APOSTOLSKĄ. pO 3,5 LETNIM PANOWANIU, WSKUTEK NIESPODZIEWANEGO PORODU PODCZAS UROCZYSTEJ PROCESJI, ZMARŁA Z BULÓW I ZE WSTYDU. z TEJ PRZYCZYNY ORAZ DLA KOAZANIA, Z JAKĄ NIENAWIŚCIĄ ODNOSZONO SIĘ DO TEGO ZDARZENIA HANIEBNEGO, KTÓRE TAK ZBEZCZEŚCIŁO KOŚCIÓŁ, WYDANY ZOSTAŁ DEKRET, ABY NA PRZYSZŁOŚĆ PAPIEŻE NIE PRZECHODZILI PRZEZ ULICĘ, NA KTÓREJ NASYĄPIŁ TEN SKANDAL. SKUTKIEM TEGO DEKRETU, GDY W DNI KRZYŻOWE PAPIEŻE IDĄ W PROCESJI Z BAZYLIKI ŚW. PIOTRA DO KOŚCIOŁA ŚW. JANA LATERAŃSKIEGO, LUB GDY STAMTĄD WRACAJĄ, Z KLEREM I LUDEM, UNIKAJĄ PRZECHODZENIA PRZEZ TO NIESZCZĘSNE MIEJSCE, POŁOŻONE W ŚRODKU DROGI, LECZ ZBOCZYWSZY W KILKA MNIEJSZYCH ULIC I POZOSTAWIWSZY ZA SOBĄ TO MIEJSCE NIENAWISTNE, IDĄ ZNÓW DROGĄ WŁAŚCIWĄ.
Tyle wielce uczony dominikanin Marcin Polak. Ten sam fakt przytacza w swojej kronice Marcin Szkot z XII wieku i inni kronikarze. Jednak wskutek usiłowań duchowieństwa rzymskiego, aby zatuszować ten skandal, kroniki papieskie z tego czasu tak są pogmatwane, że późniejsi pisarze w żaden sposób nie mogą ustalić, pod jakim imieniem i w którym roku owa Joanna zasiadała na stolicy papieskiej. Jedni utrzymują, ze nosiła imię Jana VII, drudzy, ze Jana VIII, inni - Benedykta III lub Leona V. To tylko jest pewne, że kobieta imieniem Joanna była rzeczywiście papieżem i że rzeczywiście umarła na ulicy w bólach porodowych. Historycy Lavicomterie i Platina dowodzą, jakoby Joanna objęła stolice papieska pod imieniem Benedykta III w roku 854. Historyk Lavicomterie tak opisuje ten fakt: WYDARZENIE, KTÓRE PRZEZ DŁUGI CZAS UCHODZIŁO ZA BAJKĘ, JEST PRAWDZIWE I WIELE ŚWIADECTW STWIERDZA JEGO AUTENTYCZNOŚĆ. W ROKU 854, PO ŚMIERCI LEONA, UJRZANO KOBIETĘ ZASIADAJĄCĄ NA TRONIE PAPIESKIM, ODPRAWIAJĄCĄ MSZĘ, MIANUJĄCĄ BISKUPÓW , DAJĄCĄ SWE NOGI DO UCAŁOWANIA KSIĄŻĘTOM I LUDOWI.
Historyk papieski Platina pisze: IOANNA ANGLICUS, RODEM Z MOGUNCJI, ZDOBYŁA PONTYFIKAT. UKRYWSZY PŁEĆ SWOJĄ, UCIEKŁA Z KOCHANKIEM, CZŁOWIEKIEM UCZONYM, DO ATEN, GDZIE TAK SIĘ WYĆWICZYŁA W SZTUKACH I NAUKACH, IŻ PRZYBYWSZY DO RZYMU, ZNALAZŁA NIEWIELU LUDZI RÓWNYCH SOBIE POD TYM WZGLĘDEM. pRĘDKO TEŻ NABRAŁA TYLE ROZGŁOSU I POWAGI WŚRÓD RZYMIAN, ŻE PO ŚMIERCI LEONA POWOŁANO JĄ JEDNOGŁOŚNIE NA GODNOŚĆ PONTYFIKALNĄ. LECZ WKRÓTCE POTEM ZASZŁA W CIĄŻĘ WSKUTEK STOSUNKU, JAKI MIAŁA Z
KARDYNAŁEM-KAPELANEM. PRZEZ CZAS JAKIŚ UKRYWAŁA SWÓJ STAN BRZEMIENNY, LECZ GDY PEWNEGO DNIA UDAŁA SIĘ DO LATERANU, W DRODZE MIĘDZY TEATREM ZWANYM KOLOSEUM, POSĄGIEM NERONA A PLACEM ŚW. KLEMENSA CHWYCIŁY JĄ BÓLE PORODOWE. ZMARŁA NA MIEJSCU, PEŁNIĄC URZĄD PAPIEŻA LAT 2, MIESIĄC 1 I DNI 4. zOSTAŁA POCHOWANA BEZ ŻADNYCH HONORÓW. Platina poświęcił swą pracę papieżowi Sykstusowi IV. Najpoważniejsze świadectwo tego faktu daje LIBER PONTIFICALIS, czyli kronika napisana przez bibliotekarza Anastazego, zmarłego w roku 886, naocznego świadka tego porodu. Niezależnie od świadectw pisemnych istnienie papieżycy Joanny potwierdzają posągi wzniesione na jej pamiątkę w Rzymie, Bolonii i Sienie. Dietrich, jeden z sekretarzy papieskich żyjący w wieku XV, twierdzi, że widział pomnik Joanny w Rzymie. Tak samo Burnet, biskup, teolog i historyk anglikański, utrzymuje, iż widział posąg papieżycy Joanny na jednym z placów miejskich w Bolonii. W Sienie posąg Joanny stal do czasów Klemensa VIII - papieża, który zmarł w roku 1604. Klemens VIII kazał usunąć z posągu piersi i wyryć na nim napis: PAPIEŻ ZACHARIASZ. Ponieważ fałszerstwo wywołało ostra krytykę, a na posągu zaczęto naklejać ubliżające papieżom paszkwile, papież Aleksander VII w roku 1655 kazał ten posąg uprzątnąć z placu (pisze o tym historyk kardynał Baroniusz). Aby nie dopuścić do drugiego takiego skandalu, kardynałowie wprowadzili ceremonię badania płci obranego papieża. Chcieli przekonać się naocznie, czy papież na pewno jest mężczyzną. Służyło do tego odpowiednio skonstruowane krzesło, dziś już zniszczone, ale oglądane jeszcze przez wielu w wieku XVII. Ostatnim papieżem, który musiał zasiąść na tym krześle, był Leon X. Kiedy przymus ten zastosowano do Aleksandra, który miał czterech synów, córkę i opinię uwodziciela, rzymianie śmiali się twierdząc, iż tu chyba absolutnie niepotrzebne jest badanie płci! Reformacja spowodowała usunięcie z kaplicy watykańskiej tego kompromitującego krzesła. Później kler zaczął niezgrabnie tłumaczyć jego przeznaczenie i objaśniać, że owe krzesło było zazwyczaj... wygódką papieską, co oczywiście nie wytrzymywało krytyki, bowiem krzesło stało zawsze w kaplicy św. Sylwestra, więc trudno przypuszczać, aby w tak świętym miejscu ktokolwiek mógł załatwiać swoje naturalne potrzeby.

Ciąg dalszy nastąpi...