Bylem przez pol roku akcjonariuszem tego wynalazku zwanego venturionem. Jak pisalem kiedys, ta firma nic nie robi, nie podaje komunikatow, ma slabe wyniki, zmienia prezesow ewentualnie scala akcje. Moja refleksja. Patrzac na wykres w ost roku na tej tzw firmie mozna bylo zarobic pare tysiecy procent bazujac na naglych spadkach i wzrostach. Mozna tez bylo stracic wiekszasc pieniedzy, mysle ze ta druga opcja obijela wiekszosc tzw leszczy "piewcow wzrostow". Bedac dokladnym analizatorem poczynan tej spolki, patrzac na nagle i nieoczekiwane zmiany korsow obiektywnie stwierdzam ze tu nigdy nie bylo zadnego grubasa - to tylko mala spoldzielnia kapital 100 do 300 tys. - zarobili pare set tysiecy zloty to na dzisiejsze warunki cieniasy gieldowe. Kto mial glowe na karku mogl zarobic na prawde grube pieniadze. Mysle jednak ze wiecej ludzi przegralo swoje drobne oszczednosci. Odnosnie naganiaczy na wzrosty typuje podstawiani ludzie, dyletanci gieldowi albo zidiociali marzyciele- wybor zostawiam panstwu. Moje obecne prognozy ktore przy cenie 2,40 - 1,20 mysle byly trafne sa nastepujace tzw spoldzielnia juz nie dziala obecny opror 0,40 - 0,60 zl wariant pesymistyczny 0,10 - 0,20 gr i dalsze czekanie krotsze lub dluzsze na tzw "grubasa". Ta firma jest wielka niewiadma.