Najpierw błyskawicznie podbijają cenę, kupując w krótkim czasie 100-200 tys. akcji, a potem robią dystrybucję wśród naiwniaków, spokojnie, bez pośpiechu pozbywają się śmiecia. Coś takiego właśnie od czasu wiadomej podbitki obserwujemy. Była to też zapewne gra pod przeniesienie na ciągłe. Tu również się naiwniacy rozczarowali, bo myśleli, że to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobi z oszukańczej chińskiej spółki "perełkę". Nawiasem mówiąc, obroty ponownie drastycznie spadły, czyli co, znowu fiksingi za jakiś czas?