Klasyka. Polowanie z nagonką. Są wilki, są naganiacze i jest łowna spanikowana zwierzyna. Sygnałem do polowania jest info o pozytywnym rozpatrzeniu sprawy przez Sąd Najwyższy. Spekulanci bez problemu byli w stanie zbic kurs w pare dni o 29%, oczywiście wytworzona atmosfera paniki na portalach typu bankier znakomicie im to ułatwiła. Perfekcyjna robota, jeszcze zwierzyna dziękuje naganiaczom za to, że ich nagania mysliwym. Paranoja. To tak jakby dziękowac pomocnikowi złodzieja. Co takiego sie wydarzyło w spółce co by uzasadniało taka zwałę od górki ( 52 grosze )? Rejestracja wcześniej przeprowadzonej emisji? Bez żartów. Zewsząd natłok wpisów o bankructwie, krętactwie itp. I to chodzi, niech każdy wrzuci swoje żale ( uzasadnione jak najbardziej ), niech wytworzy sie odpowiednio podsycana ( głosami zatroskanych o nasze pieniądze )atmosfera paniki i efekt jest oczywisty. Wystarczy uderzyć z podażą, spanikowana zwierzyna wrzuci sprzedaż i dalej samo się już kręci. Prognoza naganiaczy w polowaniu sie urzeczywistni. Od czasu do czasu wystarczy skupić większe pakiety. I kasa się zgadza. I wcale nie twierdze, że nie będzie dalej spadać. Jestem pod wrażeniem roboty. Czyjej roboty? Króla, GEM, spółdzielni? Ja nie wiem.