Analiza wskaźnika PEG (Price/Earnings to Growth) jest jednym z najpotężniejszych narzędzi Petera Lyncha, ale używana bezkrytycznie może stać się niebezpieczną pułapką. Na przykładzie
Bio Planet oraz specyfiki GPW, oto kiedy PEG kłamie i kiedy nie należy na niego patrzeć.
Kiedy PEG staje się pułapką? (Case Study: Bio Planet)Na podstawie raportów Bio Planet i ogólnych zasad analizy fundamentalnej, w te pułapki można wpaść najczęściej:
1. Pułapka "Niskiej Bazy" (Zafałszowane G)- Problem: Jeśli spółka w poprzednim roku miała fatalne wyniki (np. Bio Planet w 2024 r.), a w 2025 r. wróciła do normy, wskaźnik dynamiki wzrostu ($G$) wystrzeli do niebotycznych poziomów (np. +100% r/r).
- Efekt: PEG spadnie drastycznie poniżej 1,0, sugerując okazję życia, mimo że spółka wcale nie rośnie szybko, a jedynie odrabia straty.
- Lekcja: Zawsze używaj średniorocznego wzrostu z 3-5 lat (CAGR), a nie tylko z ostatniego roku.
2. Pułapka Niskiej Marży (Ryzyko Operacyjne)- Problem: Bio Planet operuje na bardzo niskich marżach netto (ok. 1,5–2%). Przy tak niskiej rentowności, wzrost przychodów o 10% nie gwarantuje wzrostu zysków.
- Efekt: PEG może pokazywać 0,8 (atrakcyjnie), ale wystarczy niewielki wzrost kosztów prądu lub logistyki w 2026 r., by zysk spadł do zera, a PEG stał się nieobliczalny.
- Lekcja: PEG nie uwzględnia bezpieczeństwa marży.
3. Pułapka "Saturacji" (Sufit wzrostu)- Problem: Kiedy spółka (jak Bio Planet) dominuje już w swoim segmencie, jej tempo wzrostu musi wyhamować. Styczniowe dane o przychodach (+0,1% r/r) sugerują, że Bio Planet mogło uderzyć w sufit.
- Efekt: PEG oparty na danych historycznych będzie wyglądał świetnie, ale dane przyszłościowe (Forward PEG) będą tragiczne.
Lekcja: PEG patrzy w lusterko wsteczne. Inwestor patrzy przez przednią szybę.