Tylko jeszcze nie zakumał. Ubrał się w konopne badziewie które to są wydmuszkami. Takie blanty z siana.
Tu sprzedał, a firma zwiększa zatrudnienie. Myśli że niżej odbierze, ale na pewno nie moje. I'm niżej tym mniej papieru się odbiera. Kwestia determinacji wisielców. Teraz jesteśmy w okolicy dna a na dnie się zbiera akumuluje a nie wyrzuca, chyba się można podatek optymalizować. A to raczej w grudniu.