A było to jakoś tak mniej więcej:
Spółeczka ta od początku bujała się między 0,01 a 0,30 aż pojawił się Zatorski zawarł umowę z mPayem i na swoich kanałach wzbudził zainteresowanie tą spółką wśród lokalnych drobnych ciułaczy spekulantów. Oni rzucili się na tą spółkę wybijając cenę do 4 zł. Po czym był DUMP i trwa do dziś. Choć Zatorski wyraźnie `anty-"naganiał"` mówiąc, że ta spółka jest tylko jego i on kupuje ją tylko dla siebie i niech się wszyscy od niej odczepią. Wiadomo jak to podziałało - jak płachta na byka - i rzucili się do kupowania. Jak już DUMP się zrealizował to umowa została zakończona. I tyle go widzieli. Tak jak Dzikiego trenera, który w tym samym czasie naganiał - też z jakąś umową później rozwiązaną.
Dla marzycieli, którzy tylko patrząc na wykres i myślą, że to kreski grają i mają nadzieję, że kurs wróci na poziomy 4zł: musiałby znaleźć się taki drugi Zatorski, który będzie odradzał kupowanie tej spółki mówiąc, że ją kupuje i że on jest tylko jego i żeby wszyscy się od niej odczepili.
Myślę, że jak zejdziemy poniżej 0,50 to dopiero zacznie się panika tych co brali po 4 zł i uśredniali.
Dziękuję za uwagę. Dobranoc.